Stare i nowe Mechelen, czyli Oud en nieuw Mechelen

Ostatnio potarłam do trzech fajnych pozycji ksiażkowych o Mechelen

„Mechelen in oude prentkaarten”, „Water in de straten van Mechelen”, „Mechelen kroniek van een stad 1830-1952” wszystkie trzy pozycje bardzo ciekawe , pełne ilustracji, starych zdjec. Spacerujac uliczkami Mechelen wydaje nam sie, ze chodzimy i podziwiamy piekna stara architekture a jednak nie do konca tak jest. Kazda kamienniczka jest inna gdybysmy sledzili ilustaracje z pierwszej wymienionej przezemnie pozycji byscie zobaczyli jak jest odmienne cos bylo, a czegos juz nie ma . Fantastycznie jest zaglebic sie w historie miejsca wczuc sie w klimat tamtejszych czasów. Jednak my mamy o wiele prosciej kilka pokolen musialo minac zeby uporac sie z mini Wenecja, ktora wkraczala przez progi domów, czy ilosc mostów ktora byla ograniczona . Fantaystycznie działały prywatne instytucje masa małych sklepików najczesciej byly to rodzinne interesy. Znacznie wiecej bylo browarów . Do dnia dzisiejszego zachowały sie w Mechelen dwa Lamot i Carolus – Het Anker .

Zainpisrowały mnie te ksiazki do stworzenia własnego albumu ze zdjeciami starego i nowego Mechelen. Zamieniłam sie w poszukiwacza miejsc, z ktorych to stare zdjecia byly zrobione. Ciekawe uczucie bylo pierwsze gdzie na rogu Ijzerenleen stanełam dokładnie w tym samym miejscu uchwytujac kadr , wówczas pomysłałam cholera prawie 100 late temu ktos tez tu stanal i zrobił zdjecie .

Wyprawa do Monschau

Pogoda zaczyna sie powoli klarować czas na wysunięcie nosa z czterech ścian. Zapowiadała się piekna pogoda stad szybka decyzja poranna sobotnia pobudka i wyprawa do Monschau.

Czas dojazdu z Mechelen zajął nam około 1 godzinę 40 minut około 160km – ale uwierzcie warto było. W drodze do Monschau mieliśmy okazję pierwszy raz przejechać przez Belgię tą bardziej niemiecką. Chwilę później zaczeły sie piękne krajobrazy malownicza droga, znaleźliśmy się na wysokości 500m npm .

Bardzo dobra organizacja miasteczka duzo miejsc parkingowych przed samym centrum, co pozwoliło nam zajrzeć do muzem rzeźb z piasku, huty szkła – dzieci spróbowały wykonania wlasnych szklanych rzeźb bardzo im się podobało byli zafascynowani tym jak powstają szklane przedmioty.

Dalej ruszyliśmy wzdłuż rzeki, ktora spływała z gór dosc szybko wygladała dosc groźnie ale była piekna a jej szum cudownie wyciszał. Wspaniała architektura cudowne zabudowania oraz waskie uliczki a wyzej wznoszace sie ruiny zamku oraz lasy dopelnialy klimatu.

Wyszło słonce spacer byl udany, czas na zjedzenie obiadu. Kazda knajpa oferowala pysznosci nie sposob bylo sie oprzec wybralismy jedna sposrod wielu. Menu idealne wybralismy karfofelki z pietruszka, surowka i pstrag, oraz zupe gulaszowa.  Dzieci jadly szncla z frytkami , curry worst oraz pyszna pomidorowa. Popijalismy dobrym tutejszym browarem.

Czas na spacer ciag dalszy, wdrapalismy sie na gore zeby zobaczyc miasteczko z gory widok bajka. Ku ciekawosci wielu podobno w 2010 ilosc mieszkancow liczyla 12tys .

Czas na kawe szum rzeki stoliki w sloncu i wokol architektura otoczona lasami natury .

Miejscowosc godna polecenia 🙂 z calego serca z czystym sumieniem polecam warto

 

Dekoracje

Każdy z Was zapewne ma bzika ….  ma, bądź jeszcze go nie odkrył. Mnie właśnie ogarnęło szaleństwo twórcze . Co sądzicie o mojej nowej twórczości ? Sprawia mi to frajdę i to ogromną jeśli tylko coś sobie ubzduram sięgam po materiały i tworzę od ręki nie czekam , bo może mi jeszcze przejdzie lepiej nie […]

Katrien Vanderlinden

Dziewczyna z pasja tworzy przecudowne wzory geometryczne , to co przygotowuje na papierze przenosi na ściany, a efekt pracy jest zaskakujacy 🙂 Zachwycajaca kolorystyka, uwidoczniona przestrzeń i pomysł . Inspirujaca , ciekawa i zaskakujaca.

Sami zobaczcie 🙂

http://www.wonderwalls.be

Młoda utalentowana dziewczyna, ktora przeprowadzajac sie do nowego domu nie byla usatysfakcjonowana propozycjami sklepowymi w kwestii tapet. Postanowiala wiec stworzyc wlasne dzielo i przeniesc je na sciane. Dodatkowo mozemy spotkac ta przemila i twórcza osóbke w telewizji flamandzkiej een w srodowe wieczory. Jest równiez wiele informacji oraz propozycji jakie tworzy Katrien w internecie.

Kazda tworczosc rozwija  nas, gdyz w kazdym z nas jest  twórca.

Dzień św.Huberta

Zapewne nie każdy o tym święcie słyszał, obchodzony 3 listopada święto, myśliwych, leśników, sportowców, matematyków, kusnierzy i jeźdźców.

W przed dzień tego śwtęta obodzona jest uroczysta msza, na któej po jednej zasiadają właściciele ze swoimi psiakami. Piekne jastrzębie, które uczestniczą w procesji oraz zwierzyna, która została upolowana bażanty, króliki …..Na koniec mszy pupile są święcone, następnie cały kościół idzie w kierunku ogniska gdzie przyżądzane jest jadło .

Hubert urodził się w 655 w Gastonii, był potomkiem rodu Merowingów. Uwielbiał polować tak jak jego ojciec.Często polował ze swoim tatą, a w wielku 14 lat ponoć ojciec uratował jego życie w Pirenejach. Pdczas tej wyprawy Hubert został zaatakowany przez niedźwiedzia. Pełnoletni udał się do króla Frankonii tam poslubił córkę Pepina z Herstial. Z tego związku urodził się syn Floribert., późniejszy następca w biskupstwie Liege. Hubert prowdził zacne i hulaszcze życie nadal również polując. Tak było do roku 695 wtedy to polując w Gorach Ardeńskich napotkał białego jelenia z promieniującym krzyżem w wieńcu. Usłyszał wtedy głos Stwórcy, który ostrzegł go i zastopował z jego nieustannymi pokusami i nakazał udać się do Lamberta -biskupa Masstricht – Tongres. I też tak zrobił, rozpoczął studia teologiczne i działalność misjonarską w Ardenach i Brabancji. Po śmierci biskupa Lamberta otrzymał skrę biskupią. Jak o biskup przemierzał wioski i miasta zachęcając ludzi do wiary w Chrystusa. W 717 przeniósł stolicę biskupią do Liege. Zmarł w 727 w Tervuren, przed śmiercią chciał wygłosić mowę już słaby i schorowany potrzymując swoje owieczki do wiary, ale nie zdołał. Został pochowany w kościele św. Piotra w Liege. Za doczesne zasługi wkrótce został ogłoszony świętym .

Co czytamy, ile czytamy i jak czytamy …

Spotykamy wiele ciekawych pozycji , rynek zawala nas co raz to nowa literatura, ktora wybrac?, ktora nas oderwie od szarosci dnia?, ktora podniesie nasza samoocene?, ktora wniesie w nas wiele pozytywów ? – te i pozostale liczne pytania zadajemy sobie  zanim po lekturę sięgniemy. Interesuje nas cena, nie zawsze z łatwościa przychodzi nam dotrzec do pozycji  skoro mieszkamy w innym kraju. Ratuje nas czasami on line, możliwośc zamówienia wybranej pozycji. Prośba do rodziny, czy znajomych,  bądź zakup podczas pobytu w Polsce.

Przeczytałam ostanio ciekawą pozycję, jesli ktoś interesują się krajem kwitnacych wiśni gorąco polecam „Dzinniki Japońskie” Piotra Milewskiego. Ta prawie 400 stronicowa pozycja wspaniale przenosi nas do odległej nam Japonii. Ukazuje tamtejszy świat, zacheca do zerkniecia w internet i wyszukania ciekawych i interesujacych miejsc nie koniecznie wszystkim znanych turystcznie. Okazuje się, ze ten mało znany nam kraj również ma małe drewniane domki w dolinach górskich, płynace strumienie, gęste lasy wspanialą architekture i liczne zabytki .Jak fajnie i ciekawie można podróżować nie koniecznie dysponując dużą gotówką, gdzie w potrzebie poznajemy przyjaciół i znajomych na cale życie, gdzie o nich pamietamy i czesto ich wspominamy, każdy dzień jest  innym,czesto nam nie znany,  los czasami drwii z nas i bawi się nami.Mimo to te podróze najcześciej wspominamy.

Współparcyując z jedna z bibliotek w Belgii zaciekawiłam ta pozycją innych, okazało się, ze ta pozycja nie widnieje jeszcze w innych jezykach przy czym w 2015 zdobyla nagrode National Geographic Traveler.

Gorąco polecam 🙂

Wyświetlanie 20160905_122912.jpg

Escape Room in Mechelen

…yes, yes byliśmy nawet wybraliśmy tam się z dziećmi miejsce urocze maly przytulny domek, a w nim cztery zamkniete pokoje, w ktorych za zamknietymi drzwiami czeka wiele emocji i zagadek do rozwiazania. Kilka pierwszych słów opowieść dlaczego tu jestesmy jakie bedziemy mieli zadania i nasz glowny cel, ktory mamy osiagnać. W ciagu 60 minut rozwiazywac zagadki, odnajdywać hasła, otwierać kłódki, przechodzić przez kolejne uryte pomieszczenia i dotrzeć do celu.

De gouden kooi – złota klatka, fajna nazwa 🙂

Idealne miejsce żeby spedzić chwile ze znajomymi bez możliwośći używania telefonów komórkowych 🙂 – wspólna współpraca i wspólny cel bardzo zbliża. A potem długie godzinami obgadywanie przygody co byloby gdyby najpierw odszukać a może szybciej odgadnąć , a o co chodziło z tym hasłem. Nasuwa się wiele pytać a po nich przychodzą odpowiedzi.

Wieczór w gronie znajomych , przyjaciół, rodziny, wieczór panieński, kawalerski czy sposób spędzenia urodzin, rocznicy ślubu …… jak widzicie jest wiele okazji .

degoudenkooi.be